sparing.pl
 
 
HOME/MOTORYZACJA


Przydatne linki
Repliki samochodów Ferrari, Viper, Maybach, AC Cobra, MG TD, Jaguar: www.samochody.hm.pl

Firma EAS Sterniccy - repliki legendarnych samochodów: www.easer.com.pl

Firma J.A.K. Projekt, przedsiębiorstwo budowy prototypów: www.jak.proaxer.com

Portal poświęcony kit-carom: www.kitcars.biz

Wypożyczalnia samochodów, w tym również replik: www.1avictoria.pl

Archiwum
Człowiek - najsłabsze ogniwo
Już teraz samochód potrafi myśleć za kierowcę, naprawiać jego błędy i zmniejszyć skutki ewentualnego wypadku. To dopiero początek. Najciekawsze patenty są dopiero testowane. Czyżby umiejętności kierowcy stawały się zbędne?
Opublikowano: 3 lipca 2007 r.



Sposób na korek
Skuter to piękny wynalazek. Może nie jest specjalnie szybki i efektowny, ale wszędzie wjedzie, mało spali i ominie każdy korek. Na Zachodzie wiedzą to od dawna. W Polsce dopiero teraz rynek zaczyna się rozkręcać.
Opublikowano: 22 marca 2007 r.



Rajdowa karawana
Dopiero co umilkł ryk silników na Saharze, a Łukasz Komornicki i Rafał Marton z Diverese Extreme Team już zapowiadają start w przyszłorocznym Dakarze. Rajdowa karawana jedzie dalej.
Opublikowano: 20 marca 2007 r.



Na falach CB
Wojsko? Policja? Wywiad? Skąd ta półtorametrowa antena na dachu? To CB radio – genialnie proste urządzenie, które w każdej podróży okazuje się być niezastąpionym sprzymierzeńcem.
Opublikowano: 25 stycznia 2007 r.



Oaza nowych technologii
Rajd Dakar to 8698 kilometrów prawdziwego piekła. Co roku pokonuje go ponad setka śmiałków. Ale nie bez pomocy najnowszych technologii.
Opublikowano: 16 stycznia 2007 r.




Piekło na życzenie
Alpiniści mają Himalaje, a kierowcy – Dakar. Ten legendarny maraton od początku fascynował, zachwycał i budził niekłamany respekt. Tak jest i dziś!
Opublikowano: 4 stycznia 2007 r.



Zimowa gotowość bojowa
Zima pewnie znów zaskoczy drogowców. Chociaż meteorolodzy zapowiadają, że tegoroczna będzie łagodna, lepiej być czujnym. Zobacz, co powinieneś zrobić ze swoim samochodem, żeby uniknąć niemiłej niespodzianki!
Opublikowano: 4 grudnia 2006 r.



Przeleć się sam
Własny samolot kosztuje tyle, co nienajdroższy samochód. Jeśli masz fantazję i 120 tys. zł w kieszeni możesz wzbić się w przestworza trzymając za stery. Zobacz, jak zostać pilotem i ile to kosztuje.
Opublikowano: 21 listopada 2006 r.





Moto fan: Bugatti Veyron czy Ferrari F50 kosztują kilkaset tysięcy dolarów i produkowane są tylko na zamówienie. Jest jednak sposób, by mieć te cudeńka dużo taniej: wystarczy kupić replikę.

Kiedy Michał Waro z Tarnowskich Gór dowiedział się, że na Zachodzie hobbyści odtwarzają stare samochody, postanowił pójść ich śladem. Nad leather briefcase swoją pierwszą Cobrą pracował ponad rok. – Budowałem ją po godzinach, nieraz do późnej nocy. Za bazę posłużył Ford Scorpio. Wiele części odlałem jednak sam, korzystając z masy żywicznej. Przygotowanie odpowiednich form trwało wieki – opowiada.

Skąd wziąć furę?
Zaczynał jako mechanik, klasyczna „złota rączka”. Potrafił naprawić zepsuty pojazd, dorobić brakującą część, położyć lakier na zniszczoną karoserię. Jego warsztat zajmowała się też regeneracją tworzyw sztucznych. Obecnie w firmie Michała kupić można Cobry do samodzielnego złożenia. Wyprodukowanie jednego egzemplarza trwa kilka miesięcy i jest pracą nad wyraz autorską. – O plagiacie można mówić wtedy, gdy samochód stanowi kopię oryginalnego pojazdu w przynajmniej 70 procentach. Nasz wóz powstaje na bazie Forda i tylko przypomina oryginał. Ramę mamy na przykład własną – wyjaśnia.
Najprostszym sposobem zdobycia repliki jest zamówienie jej w jednym z wyspecjalizowanych zakładów. Gotowy model AC Cobry z mechaniką Forda Sierry 2.0 kosztuje od 50 tys. zł, z mechaniką BMW 2.0/2.5 oraz Forda Scorpio – od 60 tys. zł. Ceny zestawów do samodzielnego montażu zaczynają się od 20 tys. zł. Za oryginalną Cobrę GT trzeba tymczasem zapłacić kilkaset tysięcy dolarów!

Nie na polski rynek
Firma J.A.K. Projekt, producent m.in. Nestora wzorowanego na Alfie Romeo, na początku działalności sprzedawała trzy samochody rocznie, obecnie – kilkadziesiąt. Wśród klientów przeważają obcokrajowcy. – Repliki budowane w Polsce cieszą się zainteresowaniem w całej Europie, a także w USA i Australii – mówi Andrzej Sternicki, współwłaściciel firmy Easer z Milanówka. Większość produkowanych tu aut trafia do Wielkiej Brytanii, Niemiec i Ameryki Północnej. W Polsce repliki najczęściej kupują firmy wynajmujące wozy na śluby, bankiety czy do reklam. A takich jest niestety niewiele. – Zainteresowanie replikami w naszym kraju jest wciąż niewielkie i ciężko na nich zarobić. Niestety, to dość kosztowne hobby – twierdzi Michał Wowro.

1 2