Nie dziwi więc, że to właśnie te tereny i ta impreza stały się kolebką polskiego off-roadu przeprawowego. W czasach, gdy na rajdach amatorskich ramy aut pękały od wyszarpywania samochodów z błota stalowymi linami, tutaj debatowano nad wyższością wyciągarki hydraulicznej nad elektryczną i zaletami kompasów zabudowanych w samochodzie. Moda na rajdy przeprawowe nie miałaby w Polsce tylu zwolenników, gdyby nie „szkoła pomorska”, w której spontanicznie, rok po roku, powstawały i ewaluowały nowe pomysły, tworzone przez uczestników z Polski i Europy Zachodniej. Dowód? W większości nowych polskich rajdów przeprawowych zwyciężały załogi, które pierwsze szlify zdobywały na Pomeranii.
Loty samochodowe W rajdzie może wystartować każdy. Jak jednak pokazuje historia, nie każdy go ukończy. Trzeba przygotować się na wielkie wyzwania, bo to impreza dla prawdziwych twardzieli. W zeszłym roku pierwszy dzień był techniczną rozgrzewką. Wszystko toczyło się w dzikich leśnych ostępach; na palcach jednej ręki można by policzyć napotkane zabudowania i asfaltowe drogi dojazdowe. Trasa w miarę prosta (jak na tę imprezę), ale niezwykle malownicza i urozmaicona. Kilka rzek, bardzo ciekawy odcinek wymagający precyzyjnej jazdy wokół naturalnych przeszkód (tzw. trial), budowa mostu z bali nad potokiem płynącym w głębokim jarze i potężna torfowa łąka, która zatrzymała prawie wszystkich amatorów nocnej jazdy, nie mogących poradzić sobie z nawigacją. Dzień drugi rozpoczął się o świcie wyjątkowo wyczerpującym trialem na czas. Trasa wytyczona w bardzo głębokim wąwozie wymagała zjechania, a raczej opuszczenia samochodu na stalowej linie po prawie pionowym stoku i wyjechania na wierzchołek wzdłuż koryta płynącego w dole strumienia. Zadanie utrudniały wszechobecne głazy i zwalone kłody oraz worki z piaskiem, umieszczone w samochodzie w charakterze balastu utrudniającego wykonanie zadania. Ich ilość zależała od decyzji załogi – za każdy worek można było otrzymać dodatkowe punkty. Tego dnia rozegrała się też większość prób sprawnościowych, z reguły kończących się salwami śmiechu. I tak Duńczycy próbowali zamienić canoe w łódź podwodną, ktoś dał popis akrobacji na linie przewieszonej nad płynącym wartko strumieniem, jeszcze ktoś starał się rozpalić ognisko na mokrej ściółce.
Nocleg w strumieniu Próby sprawnościowe okazały się świetnym pomysłem. Zwłaszcza, że uczestnicy mogli spędzić trochę czasu razem, a kolejny, tym razem morderczy, odcinek specjalny pokonywać nocą. Odcinek specjalny, który doświadczonym załogom zajął całą noc, równo od zmierzchu do świtu. Odcinek, po którym szekla ważyła tonę, a samochód przedstawiał obraz nędzy i rozpaczy. Koryto strumienia, kilkanaście niewykonalnych bez dodatkowej asekuracji ewolucji, tony błota i dużo głębokiej wody bez możliwości zawrócenia. Ukończyli go nieliczni. Ale cenne jest już samo uczestnictwo w Pomeranii. Pozwala sprawdzić się w niecodziennych sytuacjach i daje szansę poznania niezwykle ciekawych ludzi. Najtrwalsze znajomości zawierało się podczas wspólnych noclegów na polanach, w zagajnikach, jarach, a czasem w strumieniach. Podczas kilkunastu edycji można było wielokrotnie spotkać słynne już w świecie off-roadowym załogi. Nocne błądzenie na ogół kończyło się wspólnymi dywagacjami nad mapą i rozjechaniem w tyle stron ilu było dyskutantów. Po pewnym czasie wszyscy spotykali się w tym samym miejscu i wspólnie wjeżdżali w jedyną niesprawdzoną przecinkę, która okazywała się tą właściwą. Pomerania wyzwala emocje i uczy pokory. Kolejna szansa, by tego doświadczyć już pod koniec kwietnia.
|
| Archiwum |
 | Wakacje z duchami Przewodnik po polskich zamkach i komnatach, gdzie straszą zjawy i mary. Świat legend i duchów, idealny na wycieczkę z dziećmi. Propozycja dla tych, którzy lubią się bać! Opublikowano: 1 czerwca 2007 r.

| |  | Bystra woda Szlakiem rzecznym z Polski dopłynąć można do Berlina i Amsterdamu, a dalej nawet do Irlandii. Można też wybrać się na wschód ku wybrzeżom Morza Czarnego. Opublikowano: 24 kwietnia 2007 r.

| |  | McDrive po polsku Bar, restauracja, zajazd, karczma – czyli miejsca, gdzie w drodze zjemy dużo i szybko, a regionalne przysmaki zapakują nam na wynos. Dziesiątka najlepszych miejsc na postój. Sprawdź przed podróżą! Opublikowano: 29 stycznia 2007 r.

| |  | Przygoda.pl Jeśli w któryś piątek poczujesz, że musisz wyładować negatywne emocje po całym tygodniu pracy, sprawdź jedną z poniższych propozycji. Przedstawiamy 10 niezapomnianych przygód, które można przeżyć w Polsce.
Opublikowano: 6 lsitopada 2006 r.

| |
|
|
| Kolejna edycja
|
|
 Najbliższa Pomerania odbędzie się w dniach 27-29 kwietnia. Spośród uczestników wyło- nione zostaną dwie grupy startowe: "A" - adventure (samochody z wyciągarkami) i "T" - turystyczna (samochody bez wycią- garki). Trasa to 300 km leśnych i śród- polnych dróg gruntowych. Przełaje tereno- we. Brody rzeczne, rowy, jary, wzniesie- nia. Piaski, glina i torfy. Cała impreza od- będzie się, z drobnymi wyjątkami, bez pomiaru czasu przejazdu. Główne atrakcje to Odcinki Specjalne i obserwowane odcinki specjalne, poddane ocenie sędziowskiej. Udział w nich jest dobrowolny, nie obowiązuje pomiar czasu przejazdu. Ponadto Zadania Specjalne – obserwowane, oceniane przez sędziów zadania, takie jak: techniki linowe w terenie, zadania na wodzie, zadania sprawnościowe (marsze terenowe). Udział w nich jest dobrowolny, niektóre wykonywane są na czas. Podobnie jak co roku, uczestnicy muszą sami wyszukać na trasie miejsce dogodne do noclegu. Więcej na stronie www.njz.pl
|
|