| Z kim na rekiny?
|
|
Centrum Turystyki Podwodnej NAUTICA Kraków, ul. Toruńska 5 tel. (012) 626-00-19 www.nautica.pl
CAT Corporate Adventure & Travel Warszawa, ul. Radna 11 lok. 16 Sławomir Makaruk, tel. 0-513-637-797 www.catadventure.pl
Biuro podróży IwaTour Lublin, ul. Wschodnia 3 tel. (081) 532-73-48 www.iwatour.pl
Oceanexplores Warszawa, ul. Marii Kazimiery 20 www.oceanx.pl |
| Archiwum |
 | Paintball, airsoft,speedball Bardzo często są pacyfistami, za pokój na świecie daliby się pokroić. Mimo to spotykają się co tydzień w starych fortach i na poligonach, by postrzelać do siebie ze snajperek, strzelb, pistoletów i karabinów. Opublikowano: 8 maja 2007 r.

| |  | Papiery na wodę Chyba tylko greccy armatorzy pozwalają sobie na luksus posiadania własnej łodzi i bycia na niej jedynie pasażerem. Smak żeglarstwa można poczuć dopiero będąc samemu sobie sterem, żaglem i okrętem. Ale do tego potrzebny jest patent! Opublikowano: 29 marca 2007 r.

| |  | 5 dni bez snu Rajdy przygodowe to kilkudniowa walka z czasem, kilometrami i własnymi słabościami. Organizm pracujący na najwyższych obrotach przez dziesiątki godzin zaczyna bowiem wariować. Opublikowano: 6 marca 2007 r.

| |  | Licencja na broń Nad Wisłą prawo posiadania ostrej broni jest bardzo konserwatywne. Uzyskanie stosownego pozwolenia wymaga sporo wysiłku, dużych nakładów finansowych i… odrobiny szczęścia. Opublikowano: 7 lutego 2007 r.

| |  | Futsal Chcesz wyżyć się na prezesie swojej firmy? Namów go na futsal! Zagorzali sympatycy futsalu mogą spróbować swych sił w rozgrywkach ligowych. Profesjonalne mecze rządzą się jednak surowymi regułami. Opublikowano: 22 stycznia 2007 r.

| |  | Fortuna piłeczką się toczy Wokół golfa zawsze krążyły wielkie pieniądze. Sport ten nie poprawia może kondycji fizycznej, ale z pewnością podbudowuje formę biznesową. Opublikowano: 6 listopada 2006 r.

| |
|
|
|
Twoja forma: – Czterdzieści minut spędzonych z piaskowymi tygrysami przepływającymi w odległości pół metra ode mnie dostarczyło mi wrażeń, jakich dotąd nigdy nie doznałem – mówi Marek Tretyn. Nurkowanie z rekinami to sport dla ludzi o mocnych nerwach!
– To lepsze niż skakanie na bungee – opisuje swoje spotkanie z rekinem Adam Mokrzysz. – Adrenalina osiąga poziom najwyższego przypływu – opowiada z kolei Marek Tretyn, dyrektor ds. sprzedaży w Agorze. Takich niezapomnianych wrażeń doświadczyć może każdy. Nie trzeba być wyszkolonym nurkiem. Wystarczy zasobny portfel.
Klatka pod napięciem Aby stanąć oko w oko z oceanicznym drapieżnikiem trzeba mieć zdrowe serce i mocne nerwy. Nurkowie-amatorzy spuszczani są w metalowych klatkach na głębokość niecałych trzech metrów. – Żelazne pręty mają wpłynąć na psychiczne samopoczucie turysty, bo nie stanowią raczej realnego zabezpieczenia. Rekin może bowiem z impetem staranować taką klatkę – wyjaśnia Sławomir Makaruk, doświadczony nurek i organizator oceanicznych wypraw. Ścianki są więc często pod napięciem elektrycznym, ale i to nie stanowi stuprocentowego zabezpieczenia. – Białe żarłacze podekscytowane „kopnięciem prądu” żelaznej klatki potrafią pociągnąć ją za sobą, uwięziwszy między prętami czubek swojego pyska – uprzedza Marek Tretyn. – Zdarza się to jednak niezmiernie rzadko! Przed zanurzeniem w oceaniczne głębiny warto sprawdzić swoją odporność psychiczną w oceanarium. Jedno z najsłynniejszych i największych na świecie znajduje się w Kapsztadzie. Tam w asyście instruktora można zanurzyć się w ogromnym akwarium z rekinami. – Mimo bezpośredniego kontaktu z tymi drapieżnymi rybami, eskapada jest bezpieczna i wymaga jedynie posiadania podstawowego certyfikatu nurka – zachęca Tretyn. – Czterdzieści minut spędzonych z piaskowymi tygrysami przepływającymi w odległości pół metra ode mnie dostarczyło mi jednak wrażeń, jakich dotąd nigdy nie doznałem – dodaje.
|